wtorek, 13 listopada 2012

od Swiftkill

-Mój ty boże święty.-Nie wieżyłam własnym oczom.-Chodź
już blisko.
-Dobrze .-Powiedzial.
Gdy doszli...
-Połuż sie.-Wskazała posłanie zrobione z liści
Cień położyl się, a ja zrobiła specjalną maść.
Posmarowałam mu wszzystkie rany.
-Lepiej .-ZApytałam i położyłam się koło niego
(Cien.?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz